Welcome to Delicate template
Header
Just another WordPress site
Header

Autostopowy sylwester Taize w Genewie

Marzec 20th, 2012 | Posted by Michał Piec in Inne

”Pielgrzymka zaufania przez ziemię” – tak brzmiało hasło corocznego spotkania młodych ludzi z całej Europy w ramach wspólnoty Taize, które tym razem w dniach 28.12. 2008-01.01.2009 odbyło się w Genewie(Szwajcaria) Co do mnie, hasło pielgrzymki dało mi się odczuć bardzo dobitnie. Tak więc po kolei.
Około 15 grudnia wysłałem mejla do Taize ze swoim zgłoszeniem. Niestety dostałem odpowiedź odmowną. Nie mogę przyjechać, gdyż nie ma już miejsc, a termin zgłoszeń upłynął miesiąc temu.

Nie było to dla mnie przekonujące, a jak ja już coś sobie postanowię, to taka deklaracja z ich strony nie jest w stanie przekreślić moich planów.
Wyruszyłem 27 grudnia autostopem w kierunku Genewy, z tym, że start miałem ułatwiony, ponieważ znajomy kursujący na Helmutowo podrzucił mnie tam. Po 1,5 h łapania stopa w Baden-Baden zatrzymała się samotna kobieta, która, jak się okazało, uczy matmy (blee) w Genewie i właśnie tam zmierza. Do Genewy od startu w Polsce dojechałem w 18,5 godziny. Dla porównania autokary ze Śląska jechały około 22godziny. Kobieta wyrzuciła mnie ‚przypadkiem’ pod Halą nr 7, gdzie było przyjęcie dla Polaków. Akurat kończyli. Szybko podbiegłem do rejestracji i powiedziałem jak wygląda moja sytuacja. Siostra zakonna [jak się później okazało, to ta, która odpisywała na mój mejl zgłoszeniowy] zapytała: ‚ po co tu przyjechałeś?’ Ja po krótkim namyśle : ‚żeby się modlić’ Siostra : ‚to nie możesz się w domu modlić?’

Troszkę mnie to zirytowało, ale zaraz znalazł się polski ksiądz, który wziął mnie w obronę i powiedział, że zaraz coś mi załatwi. Jak powiedział, tak zrobił. Zostałem przydzielony wraz z dwójką polskich studentów z Oslo do mieszkania w centrum. Okazało się, że będziemy w protestanckiej parafii. Docelowo mieszka się u ludzi, tak było i w naszym przypadku, bo zostaliśmy ugoszczeni u 73letniej kobiety, emigrantki z Bułgarii. Wspaniała kobieta, warunki były super, żarcie jeszcze lepsze. Po porannych modlitwach w kościele protestanckim byliśmy dzieleni na fraterki. Trafiłem do fraterki m.in. z trójką Palestyńczyków, ogólnie międzynarodowe grono. Naprawdę zaskoczyła mnie głębia niektórych ich wypowiedzi, bo dotychczas miałem ich, niesłusznie, za troszkę prostaczków. Na halach Palexpo odbywały się wspólne posiłki i modlitwy.

Naprawdę atmosfera świetna, czuć było tego ducha wspólnoty, mimo odrębnych języków i kultur. Po niedzielnej Mszy Świętej dla Polaków natrafiłem na znajomych kapucynów z Krakowa, br Radka Pasztaleńca i br Marcina Greca.
W Genevie udało mi się także spotkać Agę Wolnik z bytomskiego MF(Mikołów) oraz Michała Drożdzowskiego obecnie MF Kraków(kiedyś Bytom). W przyszłym roku sylwester Taize odbędzie się w Brukseli. Nie żebym tu robił jakąś antyreklamę dla MF-owskiego sylwestra, ale gorąco zachęcam;) Przedostatniego dnia spotkałem na Palexpo kolegę z Zabrza z którym byłem na rekolekcjach kapucyńskich w Tatrach. Okazało się, że mają 1 wolne miejsce w autokarze. Tym oto sposobem powróciłem do kraju nad Wisłą, a z Zabrza do Bytomia, kultywując tradycje autostopową, zabrał mnie ksiądz z Parafii Szombierkowskiej.
Dzięki Bogu za te wszystkie ‚przypadki’. Tobie Panie zaufałem, nie zawstydzę się na wieki.

You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 You can leave a response, or trackback.

One Response

  • Emek says:

    Swietna Przygoda i duzo wiary. Mieszkam po drugiej stronie Jeziora Genewskiego i w swieto Bozego Narodzenia odbyla sie msza z polskim ksiedzem. wspaniale przezycie po roku. Zycze ci dalszych przygod i odwiedz kiedys Thonon Les Bains. Co do bloga, odwiedzilem go szukajac miejsca na impreze Sylwestrowa w Genewie. Zauwazyles cos ciekawego?



Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *