Welcome to Delicate template
Header
Just another WordPress site
Header

Rady dla pielgrzymów pieszych na tej i na podobnej drodze

– błogosławieństwo biskupa bądź inne wiarygodne zaświadczenie
Ja miałem Zaświadczenie o tym, że jestem pielgrzymem wydane przez Duszpasterstwo Pielgrzymkowe. W 3 językach. Strasznie pomaga. Myślę, że i bez byśmy sobie poradzili, ale po co sobie utrudniać sprawę.

– omijaj duże lokacje
W miarę możliwości. Mam okropne wspomnienia z Civita Castellana, czy Mestre. Z resztą nie tylko ja. Jeśli nie skończył Ci się prowiant albo nie masz umówionego noclegu strzeż się dużych miast. Potrafią wykończyć człowieka. Mnóstwo dróg szybkiego ruchu, autostrad, złudne obwodnice itp.. To wszystko połączone z upałem, sjestą miejscowych i zamkniętymi kościołami jest bezlitosnym wrogiem dla pieszych pielgrzymów.

– unikaj ruchliwych dróg
Unikanie autostrad czy dróg szybkiego ruchu jest oczywiste. Piesi mają zakaz chodzenia takimi drogami. W wypadku normalnej drogi warto rozważyć, czy nie powinno się wybrać alternatywnej dłuższej a mniej zatłoczonej. Czasami lepiej jest nadrobić 5km a iść sobie spokojnie np. ścieżką rowerową niż męczyć się będąc mijanym przez tiry.

– jeśli wahasz się czy coś zabrać, bo może się przydać to tego nie zabieraj
Wziąłem drugie zapasowe sandały. Nosiłem je na plecach nie używając ani razu 1200km. Bez sensu.

– odbiornik GPS
Kapitalna sprawa. Niestety jest to urządzenie elektroniczne, a one mają to do siebie, że lubią się psuć. Póki działał, wiedzieliśmy jak iść od początku do samego końca. Przebiegi kilometrów, aktualna prędkości, odległość do wioski, w której chcemy nocować, wysokość itp. Gorzej, gdy się popsuł. Na taką ewentualność koniecznie trzeba się zabezpieczyć w przyzwoite mapy papierowe. Do odbiornika GPS niezbędna ładowarka + baterie.

– namiot
Na drodze spotkasz tylu wspaniałych ludzi, że namiot najpewniej okaże się zbędny. W Italii latem pogoda cały czas słoneczna, więc lepiej położyć się pod chmurką. W najgorszym wypadku zawsze znajdzie się jakiś daszek. My odesłaliśmy wraz z drugimi sandałami namioty do kraju po 1200km używszy ich zaledwie 4razy.

– kijki trekingowe
Każdy kto używał kiedyś takich kijków wie, że warto w nie zainwestować. Znacznie ułatwiają marsz odciążając stopy w około 15-20%.

– na koniec najważniejsze: jeśli się wahasz, zrób to! Najtrudniej jest wykonać pierwszy krok, później jest już naprawdę z górki. Jeśli masz różne obawy – zaufaj Panu! On cię poprowadzi!

<< wstecz                                         .: początek :.

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *